sobota, 21 czerwca 2014

2. Czemu ja?

Budzę  się sama z siebie. Dziwne. Zawsze to Brian musi dzwonić by mnie obudzić. Zerkam na godzinę, 6:50..uff..spokojnie zdąże wszystko ogarnąć.
Wyszłam spod kołdry i oczywiście poleciałam wziąć orzeźwiający prysznic. Wybrałam ciuchy w które się przebrałam. Codzienny makijaż, podkręcone końcówki i zeszłam na dół by zjeść śniadanie.
- Cześć..- powiedziałam do mamy.
- A cześć cześć..słuchaj dziś od 15 nie bedzie mnie do jutra wieczór, także masz tu 3 stówki i rób co chcesz - matka wręczyła mi pieniądze i zabierajac torebke wyszła.
No super. Teraz zaczynają się znowu samotne dni spędzone przed telewizorem.
Zjadłam śniadanie i wyszłam do szkoły. Zdecydowałam się iść wolniej..bo po co tak pędzić. Przecież jest dopiero..zajrzałam do kieszeni w poszukiwaniu telefonu. W drugiej nie ma, w tej też nie ma.. w torbie nie ma..jezu..zawracam. Pobiegłam szybko do domu i gdy chciałam chwycić telefon z półki..okazało się że go tam nie ma. Tylko jakim cudem? Leżał tam cały czas..ani razu go nie ruszałam.
- Kurwa..- przeklnęłam pod nosem szybko zatykając sobie usta ręką. Boże co ja gadam..przecież ja nie przeklinam.
Usłyszałam cichy chichot .
- Myślałem ze takie dziewczyny jak ty nie wyrażają się w tak brzydki sposób - Na schodach siedział Zayn z moją zgubą w ręku. Cwaniacko się uśmiechając.
- Takie to znaczy jakie? I co ty w ogóle robisz w moim pokoju z moim telefonem w ręku? - Założyłam ręce na biodra.
- Aktualnie siedzę.
- Przezabawne, dawaj mi go i wyjdź stąd. - Wystawiłam do niego rękę by oddał mi moją rzecz.
- Ani mi się śni księżniczko, i radzę Ci.. nie mów do mnie takim tonem - Jego głos z rozbawionego zmienił się na poważny. Co za dziwny koleś..
- Jestem w swoim domu i będę w nim mówiła jak chcę..pełna swoboda. Oddasz mi go czy nie? - Sama nie wiedziałam skąd u mnie taki nagły przypływ odwagi. Nigdy wcześniej nie wyrażałam się tak..odważnie do chłopców, no.prócz Briana oczywiście.
- A co będe z tego miał? - Mulat podniósł się podchodząc do mnie bliżej.
- Nic a nic.
- Czyżby? Pamiętaj o tym co mówiłem ci wczoraj wieczorem.
- Oczywiście..oddasz mi go?
- A po co ci on? - prychnął. - Ja ci nie wystarczam?
- Nie bądź śmieszny, po prostu mi go oddaj. Grzecznie cię prosze - westchnęłam cicho. Zdziwiło mnie to że bez gadania oddał mi telefon do ręki.
- Przynajmniej wiem że mamy podobny gust muzyczny. Zbieraj się..jedziesz ze mną. - Wyskoczył przez okno. A ja zbiegłam na dół po schodach zamykając za sobą drzwi.
- Zachowujesz się jak zwierze. - Powiedziałam gdy stałam już przed domem.
- Może to dlatego że nim jestem? - Uniósł jedną brew do góry..zrobił to tak profesjonalnie . Ja tak nie potrafię. Chyba.. może spróbuję. Właśnie usiłowałam zrobić taką minę jak chłopak gdy usłyszałam jego głośny śmiech.
- Co Ty wyprawiasz? - zapytał.
- Nic , jak to jesteś zwierzęciem? - Zmieniłam temat.
- Tak to. Ludzie to też zwierzęta, oj Vanessie..masz tyle lat a tak mało jeszcze wiesz o życiu. - Chwycił moją torbę i przerzucając ją sobie przez ramię wsiadł do auta.
Wsiadłam wraz za nim.
- CO Ty wyprawiasz, oddaj mi torbę. Muszę iść do szkoły - uniosłam głos na co Malik spiął ciało.
- Ścisz się, zamknij drzwi, i siedź naprawdę cicho - syknął. - Myślisz że jestem tak głupi i pozwoliłbym ci iść w taką pogodę do szkoły? Samej?
- O co ci chodzi, przecież jest ciepło i ładnie - zdziwiłam się.
- Tak? spójrz za okno - Odpalił silnik, a ja popatrzałam za okno. Z nieba spadały krople deszczu..co raz szybciej i co raz więcej ich było.
Jak zwykle mu się upiekło.
- Co sobie wszyscy pomyślą gdy nas zobaczą? - zapytałam. Przecież to oczywiste.. będe miała przesrane u jego dziewczyny.
- Wszyscy? Wszyscy dla mnie nic nie znaczą - Z lewej kieszeni kurtki wyjął papierosa po czym go zapalił - chcesz?
- Nie dzięki, nie palę. Mówiąc wszyscy miałam na myśli między innymi twoją dziewczynę ..ona-
- Widzę zę szybko się dowiedziałaś. Aż tak interesujesz się moim życiem miłosnym? - Na jego idealnej twarzy pojawił się idealny uśmiech. Pf, co ja gadam? Co za bzdury..nie ma ideałów.
- Nie to że się im interesuję..po prostu miałam okazję ją poznać a przy okazji dowiedzieć się bym do ciebie się nie zbliżała..także-
- Bzdury.
- Od zawsze masz w zwyczaju przerywać w połowie zdania?
- Nie narzekaj skarbie. Wysiadka. - Wyszliśmy z samochodu mulata. Autko naprawdę niczego sobie. Widać że chłopak nadziany.
Przed szkołą od razu zauważyłam zbliżającą się do nas grupkę. Te dziewczyny..które wypalały mnie wściekłym wzrokiem , oraz chłopcy z tym błyskiem w oku.
- No no, Malik..szybko ją dopadłeś - Chłopak z lokami na głowie zaśmiał się przybijająć piątkę z Zaynem.
- Zayn skarbie, co ona tu robi? - Blondyna na złość podeszła do chłopaka całując go mocno w usta...cóż za pokaz. Odznacza swój teren jak pies.
- Jej matka poprosiła mnie by bezpiecznie dowieść ją do szkoły..wiecie..córeczka mamusi - Mulat wypowiadając ostatnie słowa zrobił cudzysłów rękoma i zaczął się śmiać jak i reszta.
- Że co? Gówno prawda! - Odwróciłam się na pięcie i biegiem wskoczyłam do szkoły. Jak on mógł?! Udawał takiego..normalnego. Co to za bzdury.. które wygadywał. Nie wierzę że dałam się tak łatwo podejść. Teraz będą mnie męczyć.

*****************************************************
Dokończę jutro.

8 komentarzy:

  1. Ooooooo maj gasz! XD
    Serio mi się podoba <3
    Dalej, dalej!
    A tak na marginesie to chciałam zapytać: Czy rozdziały będą się pojawiać systematycznie? Np. nwm co 2 dni czy coś takiego?
    No i wiesz, ja się nie obrażę jak będą dodawane codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaał
    Nie wiem co powiedzieć . Ten blog jest cudowny nie umiem go opisać . I Zayn co za kłamczuch .
    Kawał świetnej roboty . Blog robi się coraz ciekawszy . I jest po prostu GENIALNY

    OdpowiedzUsuń
  3. swietne swietne swietne! (wybacz moje bledy ortograficzne ale jestem teraz w londynie i mam angielski laptop ktory nie ma polskich znakow)
    chce zebys szybko pisala nastepne!
    love u so much. pisz szybko next
    pozdrawiam Cynthia xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj super! Pisz dalej / hania

    OdpowiedzUsuń
  5. omomom....
    miałaś dokończyć "jutro"
    czyli w niedziele. :o -,-' xD
    Czekam. :**

    OdpowiedzUsuń
  6. czekam, czekam i czekam, a następnego rozdziały jak nie było tak nie ma! -,-
    musisz się poprawić. myślisz, że nie zżera mnie ciekawość? to się mylisz.
    jestem cholernie ciekawa co dalej. i serio mogłabyś już dodać next.

    OdpowiedzUsuń